i tak sobie lezelismy i gaworzylismy i Oli chcial przebic piatke ale ja nie za bardzo mialem ochote, troszke bylem smutny i Oli mnie pocieszal zebym sie nie smucil i nie plakal, mowil ze bedzie jeszcze dobrze, (widzicie jak mnie trzyma za reke i dodaje otuchy)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz